Coaching indywidualny
Od momentu, w którym zacząłeś czytać ten tekst, do momentu, kiedy skończysz, prawdopodobnie jedna lub dwie możliwości z zmiany Twojego życia przemkną koło Ciebie niezauważone. Ludzie tak często próbują zmieniać swoje życie, że w rzeczywistości czują, jak szarpią się między jednym, a drugim pomysłem. Dla większości jest to bardzo dołujące – szczególnie, kiedy patrzą na innych, na tych, którym się udało i nie potrafią powstrzymać w sobie zazdrości.
Czy naprawdę ci “inni” ludzie uważają, że im się udało? Czy wygląda to tak tylko z Twojej perspektywy?
Co zrobić, żeby przestać oglądać się na innych? Od czego konkretnie zacząć, żeby przestać “próbować” zmieniać swoje życie i wprowadzić prawdziwe zmiany?
Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że wszystko, co się dzieje wokół Ciebie jest tylko prezentacją, którą kreuje Twój umysł? A skoro tak, skoro jest to tylko prezentacja, to można ją przecież zmienić. Wymienić niektóre slajdy na lepsze.
Wyobraź sobie swoje życie jako linię czasu. To taki długi wyciąg narciarski, w który jesteś wpięty na swoich nartach. Nie widzisz już zbyt wyraźnie stacji, z której wystartowałeś, nie widzisz jeszcze końca wyciągu. Pamiętasz tylko to, co widziałeś przed chwilą i widzisz parę metrów tego, co jeszcze Cię czeka.
Wytęż wyobraźnię. Czy widzisz, że na Twoim wyciągu zawieszone są zdjęcia w formacie A4? Są przypięte do linii czasu zwykłymi spinaczami – takimi, jak do prania. Teoretycznie masz możliwość wymienić te slajdy, które są przed Tobą. Możesz wstawić tam zdjęcia, które prezentują Twoją wymarzoną przyszłość. One jednak uciekają przed Tobą, bo Twój wyciąg jedzie. Twoje marzenia ciągle przed Tobą uciekają. A Ty jesteś tu i teraz. I tylko tu i teraz masz szansę coś zrobić.
Dawniej myślałem, że coaching indywidualny to sposób na zarobienie pieniędzy. Teraz traktuję to jako moją misję. Usunąłem wszystkie niepotrzebne koszty, żeby umożliwić jak największej liczbie osób sięgnięcie po tę możliwość. Nie potrzebuję dojeżdżać do klienta – do tego mam telefon i internet. Nie potrzebuję wynajmować sali na spotkanie – do dobrego coachingu wystarczy mi wolny umysł klienta i odrobina jego czasu. Nie potrzebuję specjalnie umawiać się na spotkanie – zwiększyłem częstotliwość kontaktów zdalnych, żeby przyspieszyć efekty. Jeżeli moja praca jako coacha ma mieć dla mnie sens, to chcę, żeby faktycznie dawała szybkie efekty moim klientom.
Chcę mieć tylko zadowolonych klientów. Jeżeli klient nie jest zadowolony, to nie poleca mnie kolejnym osobom. Dlatego wymagam szczerego zgłaszania uwag do mojego trybu pracy. Tylko takie podejście ma dla mnie sens.
Mailowy kurs zarządzania czasem. Darmo. Same konkrety.Wymagam od Ciebie działania. Chcesz ruszyć z miejsca?
1. Podaj swój e-mail poniżej
2. Odbierz maila i kliknij link potwierdzający


Sylwester Oskwarek,
Należę do grona szczęśliwców, którzy korzystają z tego coachingu. Już od ponad miesiąca wspólnie z Sylwkiem tworzymy moją mapę myśli, która pomaga mi w realizacji swojego celu. Jest ona już dość spora.Dzięki niej dowiaduję się na czym skupić się w danej chwili – co może poczekać, a co jest pilne. Mam pewien ambitny plan na założenie własnej firmy, która pozwali mi zarabiać na tym, co kocham.
Zdecydowałem się na to, gdyż nie wiedziałem dokładnie, co robić kiedy i jak, by osiągnąć dany cel. Wiele spraw odkładałem na później. Jeśli macie podobne problemy, (a pewnie macie, skoro czytacie ten blog) to naprawdę warto spróbować. Zwłaszcza, że cena jest bardzo niska.
Moim zdaniem to jest tak, że posiadanie osoby, która bezstronnie oceni nasz plan działania. Wskaże potencjalne problemy i podpowie co jest ważne jest BEZCENNE!
Biorę udział w coachingu Sylwestra Oskwarka dwa tygodnie. Dzięki niemu właśnie kończę bardzo ważny dla mnie etap projektu z którym zwlekałem trzy miesiące!
Ps.
Właśnie wyszedłem z lektoratu z języka angielskiego. Dzisiaj omawialiśmy temat “praca w domu”. Wymieniając wady i zalety. W jednym z punktów było powiedziane, że część osób czuje się bardziej zmotywowana pracując w kontakcie z ludźmi i w grupie jak w klasycznej firmie.
Ja się z tym zgadzam. Już kilka lat temu podjąłem wiele ważnych a często kontrowersyjnych i krytykowanych przez rodzinę. Dzisiaj robię to co kocham. Pomimo, to czasem często trudno mi się jakoś zmotywować do działania. Zebrać siły, usiąść i zrobić to co chcę.
Początkowo, nie mogłem tego pojąć. Przecież jako pracownik sumiennie i od ręki wykonywałem wszystkie polecenia za marną pensje. Analizowałem ten proces przez dłuższy okres czasu i dziś mam już kilka odpowiedzi…
… moim zdaniem jednym z głównych elementów sukcesu jest właściwe planowanie i konsekwentna realizacja. Właściwe ocenienie sił. I Działanie tu gdzie jesteśmy i przy pomocy tego co mamy! W tym wszystkim pomoże nam np. osobisty trener.
Pomoc Sylwestra z czystym sumieniem polecam.
Ja też należę do grona szczęśliwców
I powiem tak: czasem każdy z nas ma w życiu takie chwile, kiedy potrzebuje opowiedzieć komuś o swoich wątpliwościach, przemyśleniach, pragnie zaczęrpnąć czyjejś opinii. Oczekuje zrozumienia, empatii, ale też podpowiedzi, co do kierunku w jakim warto podążać. A czasem po prostu chce od kogoś usłyszeć potwierdzenie dla swoich własnych przemyśleń, chce upewnić się, że nie zwariował mając tak ambitne plany, że ma rację, że jego przedsięwzięcie ma sens, uda się, jest na dobrej drodze. Jak wielu ludzi doświadcza takiego wsparcie ze strony swoich najbliższych? Jak wielu najbliższych członków naszych rodzin popiera szalony pomysł porzucenia stałej pracy na etacie w imię rozpoczęcia własnej działalności? Ludzie generalnie boją się zmian, boją się tego co nieznane. Dlatego szukamy rad eksperta, który obiektywnie oceni co z naszych szalonych pomysłów nadaje się do realizacji.
Do funkcji takiego eksperta, który “na chłodno” oceni naszą sytuację, nie zawsze nadają się najbliżsi. Widzą nas przecież na co dzień – nie zawsze są pozytywnie nastawieni do proponowanych przez nas zmian i naszych nowych celów, czasem po prostu nie wierzą w nas… Mają w głowie swój obraz naszej osoby i wszelkie odstępstwa od tego, co jest dla nich znajome starają się ograniczać bądź wykluczać.
A Sylwester, co tu dużo mówić – jest profesjonalistą! Ciepły, życzliwy, uprzejmy, zawsze dokładnie wsłuchuje/wczytuje się we wszystkie bolączki swojego podopiecznego. Dzięki proponowanym przez niego pytaniom i ćwiczeniom nierzadko odkrywałam, co jest w moim życiu tak naprawdę najważniejsze i w oparciu o te przemyślenia podejmowałam niezwykle ważne i wiążące decyzje. Serdecznie polecam tą jakże profesjonalną pomoc!