Czy reguła Pareto działa tylko na krótką metę?
Skąd dookoła bierze się tyle bylejakości? Sam zadaję sobie pytanie, czy jestem zadowolony z jakości tego, co robię. I coraz częściej łapię się na tym, że nie. Że nie jestem tak całkiem dumny ze swoich dokonań.
Z czego to wynika, że dajemy się wpuścić w pułapkę robienia szybko i “po łebkach”?
Zastanawiając się nad tym doszedłem do wniosku, że przyczyną jest słynna reguła Pareto, która mówi, że:
- 80% wysiłku daje tylko 20% efektów
- 20% wysiłku daje aż 80% efektów
Niestety coraz więcej ludzi zna tę regułę i co coraz więcej ludzi przykłada się tylko do pierwszych, najważniejszych 20%. I na krótką metę to nawet chyba działa. Przecież jest zrobione aż w 80%.
Tylko, że po jakimś czasie pokutuje brak tych 20% efektów. Na dłuższą metę zaczynamy być postrzegani jako osoby, które są niestaranne i robią wszystko na tzw. “odczep się”. Brakuje tego “dopieszczenia” rezultatów. Brakuje tego, za co ceni się najwyższej klasy fachowców.
Wiadomo – ten dodatkowy wysiłek kosztuje. Ale czy opinia “jesteś solidny i kolejny raz również zwrócę się do Ciebie” nie jest warta tego wysiłku? Albo to, że polecą Cię innym osobom?
Ja sam miałem już zaczynać wielką akcję promocyjną “Biegu z przeszkodami, czyli indywidualnego coachingu dla ambitnych kobiet”, ale wstrzymuję się, żeby wszystko dopracować na 100%. Chcę być polecany kolejnym osobom.
A Ty?
Jak na jakość Twoich rezultatów wpływa reguła Pareto? Napisz kilka słów w komentarzu.


Sylwester Oskwarek,