Archiwum

Wpisy z tagiem: ‘decyzje’

Jak wyrobić się z zadaniami w 2x krótszym czasie?

26 maj 2010

Jak wyrobić się z zadaniami w 2x krótszym czasie?

Pozornie wydaje się to niemożliwe, bo przecież sprawy trwają tyle, ile trwają. Nie da się wcisnąć 120 minut w jedną godzinę.

Wczoraj pisałem o tym, że zarządzanie czsem to kwestia dobrych decyzji. Ale żeby mieć możliwość podejmowania dobrych decyzji, trzeba mieć świadomość, czego się chce.

Dla moich czytelników przygotowałem metodę, która pozwala sprawdzić, gdzie mają jeszcze pokłady niewykorzystanego czasu. Ułatwia też podejmowanie decyzji o tym, co robić, a czego NIE ROBIĆ.

Więcej o zarządzaniu czasem na darmowym szkoleniu mailowym:

Zgadzam się z Polityką Prywatności

Efektywna praca, Zarządzanie czasem , , , ,

Zarządzanie czasem to kwestia dobrych decyzji

25 maj 2010

Cóż to jest zarządzanie czasem? Jak można zarządzać czymś tak ulotnym?
Cóż to w ogóle jest czas?

Oczywiście – chodzi o dobre wykorzystanie czasu. Dobre zarządzanie czasem, to przede wszystkim dobre decyzje w drobnych, codziennych sprawach.
To decyzje o tym, czy coś robić, lub czy tego nie robić.

Ludzie pędzą codziennie, żeby zrobić jak najwięcej. Ale czy wszystkie te czynności są potrzebne?
Czasem trudno jest podjąć decyzję o tym, żeby czegoś nie robić.
Ale najczęściej to jest właśnie TA DECYZJA, która jest niezbędna do dobrego zarządzania czasem.

Więcej o zarządzaniu czasem na darmowym szkoleniu mailowym:

Zgadzam się z Polityką Prywatności

Jak zaplanować dzień, Zarządzanie czasem , ,

Zawsze pytaj “po co” i “czemu to służy”

6 luty 2009

Czas można wykorzystać znacznie efektywniej, jeżeli wiesz, czemu ma służyć praca, którą wykonujesz. Wtedy łatwiej skupiasz się na rezultatach.

Nie wiem, co mi się ostatnio stało. Zawsze pytam, po co mam coś zrobić. Albo: “Komu i czemu to ma służyć?.” A właśnie ostatnio nie zapytałem. Wziąłem się od razu za realizację tego, co mi dał zleceniodawca i zrobiłem. Chyba po prostu uznałem, że realizacja tego tematu ma sens.

Dziś mam niewielkiego “stresa”, bo nie wiem, czy po prostu nie zmarnowałem czasu. Okazało się, że to, na co straciłem całe pół dnia przedwczoraj, jest już zrobione i nikt nie jest zainteresowany wynikami mojej pracy.

No cóż – nie pozostaje mi nic innego, jak skontaktować się z potencjalnymi odbiorcami i użytkownikami rezultatów mojej pracy i zapytać ich, jak to wykorzystują. I albo uda mi się wykorzystać to, co przygotowałem, albo moje wykorzystanie czasu okaże się nieefektywne. I wyrzucę swoją pracę do śmieci.

Ale i tak bywa. Nie ma się co zrażać. Byle do przodu ;-) .

Efektywna praca ,