Coaching Indywidualny
Zacząłem robić coaching zdalny dotyczący zarządzania czasem, efektywności i motywacji.
Jedna z osób, której to zrobiłem, po miesiącu ma ponad 2 godziny więcej codziennie, które wykorzystuje na fitness.
Ta osoba kieruje 9 osobowym zespołem, otwiera nowy oddział firmy, zakłada swoją działalność gospodarczą – i to wszystko na raz.
I pracuje max. 8 godzin dziennie (a przed coachingiem pracowała 12).
Jak to działa?
- Coaching trwa od 2 do 6 tygodni.
- Ja wysyłam do klienta nagrania mp3 (takie max 5 minutowe) lub piszę maila.
- Klient odpisuje mi mailem w kilku zdaniach swoje spostrzeżenia.
- Następne nagranie ode mnie otrzymuje po tym, jak otrzymuję od niego odpowiedź.
- Przerywamy dopiero wtedy, kiedy faktycznie ma więcej czasu.
Dlaczego to działa?
- Bo klient nie musi się odrywać od swoich bieżących zadań i jechać na szkolenie.
- Bo pracujemy na konkretnych jego problemach (a nie na abstrakcyjnych jak na szkoleniu), co ułatwia podejmowanie decyzji mu w codziennej zwykłej pracy
- Bo moja rola koncentruje się na analizie jego problemu i nie zmieniam go na siłę, tylko zadaję niewygodne pytania, które zmuszają go do myślenia i samodzielnego podejmowania decyzji o zmianach.
Czy interesuje Cię taka propozycja?
Napisz do mnie: zarzadzanie.czasem@oskwarek.pl
Pozdrawiam,
Sylwester
PS. Opinia jednej klientki:
“Co dał mi coaching?? Może od początku zacznę. Na samym początku podchodziłam do tego bardzo sceptycznie, bo myślałam sobie jak ktoś kto mnie nie zna na oczy nie widział może mi pomóc rozwiązać moje problemy ale z dnia na dzień przekonywałam się że jednak się myliłam. Forma mi jak najbardziej zaczęła odpowiadać, ponieważ nie traciłam czasu na dojazdy na szkolenia wystarczyło że otworzyłam maila od Ciebie przeczytałam chwilę się zastanowiłam i napisałam Ci swoje przemyślenia i dnia na dzień zaczęłam zauważać i rozumieć że problem nie tkwi w ludziach którzy mnie otaczają on tkwił we mnie. Bo gdybym od razu ustaliła harmonogram wyznaczyła granice działania oni nie wchodzili mi na głowę. Zrozumiałam iż to problem w organizacji czasu i zadań był problemem zmęczenia frustracji i niezadowolenia, które odbijało się i to niesłusznie na ludziach którzy mnie otaczają. Dzięki tym szkoleniom jestem bardziej poukładana (co zawsze mi się wydawało że bardziej poukładanym się nie da być), do pracy przychodzę bardziej spokojna bo wiem że dzień jest systematycznie poukładany oczywiście z odpowiednią rezerwą na wypadek czegoś nieprzewidzianego, praca mnie już tak nie męczy a ludzie nie drażnią, potrafię przyjść do domu i nie myśleć o pracy i nie analizuje już całego dnia i nie zastanawiam się czy zrobiłam wszystko i czy zrobiłam to dobrze, odzyskałam spokój, który dawno temu gdzieś zagubiłam za co bardzo Ci dziękuje. Jeśli napisałam coś nieskładnie to przepraszam ale pisałam bez zastanowienia to co czułam i myślałam bez zbędnego owijania w bawełnę.”