Polecam świetny tekst Jeffa Hadena pt. 7 Simple Steps to Extreme Personal Productivity.
Poniżej moje tłumaczenie tego tekstu na język polski:
Zwiększanie osobistej produktywności jest dużym biznesem. Stephen Covey, David Allen, Tony Robbins, 43folders… i niezliczona liczba pozostałych, którzy chcą zamienić indywidualną produktywność w masowy przemysł.
Zapomnij o nich.
Jeżeli chcesz zakończyć duży projekt, zamknąć zadanie, które ciągle odkładasz lub po prostu wykonać kawał dobrej roboty w relatywnie krótkim czasie, to jest na to prostszy sposób.
I jest za darmo.
Załóżmy, że musisz skończyć swoje zadanie i szacujesz, że zajmie Ci to, powiedzmy, 10 do 12 godzin. Oto co zrobić, żeby wykonać to w jeden dzień.
1.
Powiedz wszystkim, jaki jest Twój plan. To krok jest absolutnie konieczny ponieważ największym zabójcą produktywności są przerwy w pracy. Pytanie “O ile dłużej będziesz pracował(a)?” zadawane przez najbliższych raczej wzbudzi w Tobie poczucie winy i to raczej nie pomaga, ale to zależy od Twojego podejścia.
Powiedz o Twoich planach co najmniej współpracownikom i rodzinie. Zastanów się nad poinformowaniem również Twoich ważniejszych klientów. Wyślij im krótki email dzień lub dwa wcześniej, wyjaśniając, że będziesz niedostępny(a) w czwartek i pierwszą rzeczą jaką zrobisz w piątek rano będzie odpowiedzenie na ich maile i telefony. Niektórzy skontaktują się z Tobą przed czwartkiem, inni przygotują się mentalnie na to, że Cię nie będzie. Obydwa podejścia są dla Ciebie dobre. Ponadto uzyskasz dodatkową korzyść z tego, że powiesz innym o swoich planach: osoby ważne w Twoim życiu będą wiedziały co masz zamiar zrobić – i będą również wiedziały, jeśli Ci się nie powiedzie. Presja drugiej osoby jest bardzo dobrym motywatorem – wykorzystaj to.
2.
Zdecyduj, jak długo będziesz pracować. Nie wystarczy “Będę pracować tak dopóki mi starczy sił” albo “Będę pracować dopóki będę czuć, że jestem produktywny(a)”. Ustal konkretny czas. Zdecyduj się na przykład na 12 godzin (lub inny, ale konkretny czas, który wybierzesz). Im dłuższy czas, który wybierzesz, tym szybciej znikają pierwsze godziny. Kiedyś pracowałem w fabryce, w systemie zmianowym co 8 godzin. Czas przed obiadem się przeciągał i ostatnie parę godzin zawsze wyglądało jakbyśmy mieli się zanudzić na śmierć. W okresach wytężonej pracy pracowaliśmy w systemie 12-godzinnym i wtedy poranki wydawały się pojawiać zupełnie nagle. Coś jest w tym, że kiedy wiesz, że pracujesz przez długie godziny, przestajesz co chwilę patrzeć na zegarek. To jest tak, jakbyś osiągnął Zen w miejscu pracy. Kiedy wiesz, że jesteś tu przez długie godziny, Twój umysł automatycznie się dostraja. Uwierz mi – to działa.
3.
Wystartuj naprawdę wcześnie – lub extremalnie późno. Czy pamiętasz swoją daleką podróż samochodem, która zaczynała się naprawdę wcześnie rano? Coś między 3:00 a 4:00? Pierwsze parę godzin w trasie po prostu dodają skrzydeł, ponieważ działasz poza swoimi normami. Ten sam trik działa również przy realizacji Twoich głównych celów. Zacznij o
4:00 rano lub jeśli jesteś nocnym markiem, to wystartuj o 18:00 i pracuj w nocy. Dzień extremalnej produktywności nie jest normalnym dniem. Ustaw swoją pracę wyrywając się z Twojej codziennej rutyny.
4.
Odpuść sobie przyjemności, przynajmniej na chwilę. Niektórzy ludzie lubią słuchać muzyki w trakcie pracy, inni przeglądają portale informacyjne. Jeśli chcesz uprzyjemnić sobie czas pracy, to przynajmniej nie w czasie pierwszych godzin. Dopiero kiedy motywacja zaczyna spadać, wtedy odrobina muzyki może dostarczyć Ci odpowiedni impuls. Każda taka przyjemność jest jak pocisk produktywności – jeśli wystrzelasz swoje pociski zbyt wcześnie, nic Ci nie pozostanie, kiedy naprawdę będziesz potrzebować amunicji. Cokolwiek zazwyczaj prowadzi Cię przez Twój dzień pracy – wstrzymaj to na chwilę. Opóźniona gratyfikacja jest zawsze lepszą gratyfikacją.
5.
Doładuj się jak najwcześniej. Kiedy wykonujesz wysiłek fizyczny i czekasz, żeby się napić do czasu, aż będziesz naprawdę spragniony, to jest to zbyt późno dla Twojego organizmu. To samo jest z pracą. Zaplanuj sobie posiłek lub przekąskę trochę wcześniej, niż normalnie. Jeżeli siedzisz przy pracy, wstań od niej trochę wcześniej, niż Twój tyłek zdrętwieje. Jeżeli stoisz, usiądź zanim Twoje nogi zaczną Cię boleć. Za każdym razem, kiedy pozwolisz sobie odczuć dyskomfort, twoja motywacja słabnie. Jeśli chodzi o posiłki, to zaplanuj je mądrze. Nie rób sobie godzinnej przerwy na obiad: przygotuj jedzenie, które możesz zjeść szybko, bez wielkich przygotować i ambarasu. Kluczową
sprawą w trakcie extremanlego dnia pracy jest doładować się i przeć do przodu.
6.
Zrób sobie przerwy na produktywność – nie na odpoczynek. Rozpęd to wszystko. Nie spaceruj, nie oglądaj TV, nie przeglądaj bezmyślnie Internetu. Będziesz potrzebować przerw, ale te przerwy powinny wzmacniać Twoją aktywność i realizację. Wybierz kilka produktywnych zadań, które chciałbyś zrealizować i uzyskaj poczucie spełnienia kiedy je wykonasz. Tego właśnie użyj jako przerw. Spędzenie nawet kilku minut w obszarze nieaktywności osłabia realizację Twojego celu.
7.
Nie wychodź, zanim nie skończysz. Nawet jeżeli zakończenie wymaga więcej czasu niż się początkowo spodziewałeś. Kończenie wcześnie formuje Twój nawyk. Jeżeli tym razem skończysz wcześniej, co Cię powstrzyma od skończenia wcześniej następnym razem? Twój sukces również może być nawykiem, dlatego zrób sobie Twój pierwszy własny
ekstremalnie produktywny dzień i rozpocznij budowanie nowego nawyku.
Dobra strona dnia ekstremalnej produktywności: bezwiednie ustawiamy sobie wewnętrzne granice i ograniczamy swoje możliwości. Głos w środku mówi: “Zrobiłem wystarczająco dużo” lub “To wszystko, co mogłam dziś zrobić” lub “Jestem wykończony – nie ma szans, żebym zrobił cokolwiek więcej”. I kończymy. Ale nasze wewnętrzne ograniczenia po prostu nas kłamią: z odpowiednią motywacją i przy spełnieniu kilku warunków możemy zrobić więcej. Dzień Twojej ekstremalnej produktywności automatycznie podrzuca te granice wyżej. Po kilku dniach ekstremalnej produktywności Twój “normalny” dzień również będzie bardziej efektywny. Stanie się tak ponieważ bezwiednie podnosisz swoje możliwości.